Zaniedbany i zachwaszczony teren przy ulicy Chopina, który od lat straszy przechodniów, ma szansę na zupełnie nowe oblicze. Choć obecnie nieruchomość znajduje się w opłakanym stanie, pojawiły się konkretne plany dotyczące jej zagospodarowania. Kluczową rolę w procesie zmian ma odegrać sąsiadująca z działką prokuratura.
Krajobraz pełen chwastów
Działki położone przy ulicy Chopina, znajdujące się tuż przed kompleksem garaży oraz w bliskim sąsiedztwie budynków sądu, prokuratury i uczelni wyższych, od dawna wskazywane są jako te, które wypadałoby uporządkować. Teren jest opuszczony, niezagospodarowany i systematycznie zarasta dziką roślinnością. Dla przechodniów i studentów to codzienny widok, który kłóci się z reprezentacyjnym charakterem pobliskich gmachów użyteczności publicznej.
Podział własności barierą dla inwestycji
Sytuacja tego obszaru jest złożona ze względu na strukturę własnościową. Mowa o dwóch sąsiadujących ze sobą parcelach. Jedna z nich znajduje się w rękach prywatnych i to właśnie ona stanowi największy problem estetyczny. Jak przyznają przedstawiciele magistratu, miasto nie zna planów inwestycyjnych prywatnego właściciela, co uniemożliwia podjęcie jakichkolwiek działań naprawczych na tym fragmencie terenu.

Prokuratura lekarstwem na nieporządek?
Zdecydowanie lepiej rysuje się przyszłość drugiej działki, która należy do zasobów Miasta. Zgodnie z przeznaczeniem w planach zagospodarowania, teren ten ma służyć celom publicznym. Istnieje bardzo konkretna wizja jego wykorzystania – działka ma zostać przeznaczona pod rozbudowę prokuratury, która znajduje się po sąsiedzku.
Szansa na estetyczną zmianę
Przejęcie i zabudowa miejskiej części terenu przez prokuraturę mogłaby całkowicie odmienić charakter tej części ulicy Chopina. Choć nie rozwiąże to natychmiastowo problemu prywatnej działki, inwestycja publiczna może wymusić na sąsiedzie uporządkowanie swojego fragmentu lub stać się impulsem do dalszych zmian w tej okolicy.


















