Mimo powtórzonego postępowania, walka o realizację „zielonej ściany” przy ul. Dworcowej wciąż nie doczekała się szczęśliwego finału. Choć tym razem na stole leżą dwie oferty, obie znacznie przewyższają budżet założony przez Zakład Gospodarki Mieszkaniowej. Przed urzędnikami trudna decyzja: dołożyć niemal 56 tysięcy złotych lub po raz kolejny unieważnić przetarg.
Błąd w podatku VAT i pierwsze unieważnienie
Przypomnijmy, że temat budowy zielonej ściany – zadania realizowanego w ramach Budżetu Obywatelskiego – ciągnie się od września 2025 roku. Wówczas w pierwszym przetargu wpłynęła tylko jedna oferta od firmy Michał Czarnecki SMART z Wrocławia, opiewająca na ponad 253 tys. zł. Postępowanie musiało jednak zostać unieważnione z przyczyn formalnych.
ZGM przyznał się do błędu w dokumentacji (SWZ). Urzędnicy założyli 23 proc. stawkę VAT na całość zamówienia, podczas gdy pielęgnacja zieleni (przewidziana na 12 miesięcy) powinna być opodatkowana stawką 8 proc. Ta „nieusuwalna wada” mogła zniechęcić potencjalnych oferentów, dlatego procedurę rozpoczęto od nowa.
Drugie podejście: Dwie firmy w grze
Nowe ogłoszenie pojawiło się 6 marca 2026 roku. Tym razem, po poprawieniu błędów w dokumentacji, do walki o kontrakt stanęły dwa podmioty:
1. Michał Czarnecki SMART (Wrocław): 253.334,32 zł brutto (60 miesięcy gwarancji).
2. Sabina Rusinek Usługi Ogólnobudowlane DAW-BUD (Gorzów): 233.629,80 zł brutto (32 miesiące gwarancji).
Co ciekawe, wrocławski wykonawca w toku rozmów (oferta dodatkowa z 2 kwietnia) zdecydował się nieznacznie obniżyć cenę do poziomu 249.644,32 zł, utrzymując przy tym długi, 5-letni okres gwarancji.
Budżet vs Rzeczywistość
Największym problemem pozostają jednak finanse. W drugim postępowaniu ZGM zaplanował na realizację zadania kwotę 194.045,00 zł brutto. Oznacza to, że:
– Tańsza oferta (DAW-BUD) przekracza budżet o blisko 40 tys. zł.
– Oferta z najdłuższą gwarancją (SMART) jest droższa od planów o ponad 55 tys. zł.
Warto zauważyć: Znalezienie wykonawcy, który wybuduje instalację i będzie opiekował się zielenią za kwotę w okolicach 200 tys. zł, okazuje się zadaniem wyjątkowo karkołomnym w obecnych warunkach rynkowych.
Co dalej z inwestycją?
W ciągu najbliższych 2-3 tygodni powinniśmy poznać ostateczną decyzję. Scenariusze są dwa: albo Miasto znajdzie brakujące środki, uznając, że kolejna powtórka przetargu nie przyniesie niższych cen, albo postępowanie zostanie unieważnione po raz drugi.
Mieszkańcy czekający na estetyczną zmianę przy ul. Dworcowej muszą zatem uzbroić się w cierpliwość. Decyzja o tym, czy „zielona ściana” powstanie jeszcze w tym sezonie, należy teraz do urzędników.


















