Zostań naszym partnerem

Uruchomimy specjalny program współpracy dla biznesu!

― reklama ―

spot_img
spot_img
spot_img
spot_img
spot_img
spot_img
spot_img
spot_img
Strona głównaInwestycje miejskieSkandal! Urząd Marszałkowski: Gorzów bez milionów na Schody Donikąd! Co z inwestycją?

Skandal! Urząd Marszałkowski: Gorzów bez milionów na Schody Donikąd! Co z inwestycją?

spot_img

Flagowy projekt rewitalizacji Gorzowa, obejmujący przebudowę słynnych Schodów Donikąd, przepadł w konkursie o unijne dotacje. Choć miasto wnioskowało o blisko 20 milionów złotych, projekt znalazł się „pod kreską”. Decyzja budzi ogromne kontrowersje, zwłaszcza że do zwycięstwa zabrakło symbolicznej punktacji, a stawką jest ratunek dla jednego z najbardziej ikonicznego, a zarazem najbardziej zaniedbanego miejsca w mieście.

W temacie:
Mieszkańcy dyskutowali o koncepcji architektonicznej Schodów Donikąd. Są nowe dodatkowe wizualizacje!
Od ponad 20 lat nieużytkowane Schody Donikąd doczekały się koncepcji rewitalizacji! Zobacz jak mają się zmienić

Projekt za 25 milionów odrzucony

Miasto Gorzów złożyło ambitny wniosek w ramach Działania 8.1 „Wsparcie terytorialne obszarów miejskich – rewitalizacja”. Plan pod nazwą „Rewitalizacja zdegradowanych obszarów miasta – głównego wejścia do Parku Siemiradzkiego” zakładał całkowitą odmianę legendarnej konstrukcji. Całkowita wartość inwestycji opiewała na 25.731.722,70 zł, z czego lwią część, bo aż 19.996.078,37 zł, miało stanowić dofinansowanie z funduszy europejskich zarządzanych przez Urząd Marszałkowski.

Tuż pod kreską – błąd czy celowe działanie?

Wyniki konkursu okazały się dla Gorzowa zimnym prysznicem. Projekt rewitalizacji Schodów Donikąd znalazł się na liście rankingowej tuż pod progiem gwarantującym finansowanie. Sytuacja ta przez wielu lokalnych komentatorów i mieszkańców określana jest mianem skandalu. Trudno bowiem zrozumieć, jak kluczowy projekt dla stolicy północy regionu, dotyczący terenu o ogromnym znaczeniu społecznym i historycznym, mógł przegrać z innymi wnioskami. Brak tych środków oznacza, że jedna z najbardziej oczekiwanych inwestycji w mieście staje pod znakiem zapytania.

Czym są Schody Donikąd dla Gorzowian?

Schody Donikąd to nie tylko betonowa konstrukcja – to symbol Gorzowa, który od lat niszczeje w oczach. Ich przebudowa miała być otwarciem nowoczesnego wejścia do Parku Siemiradzkiego, tworząc atrakcyjną przestrzeń spacerową i widokową.

Rewitalizacja miała objąć nie tylko same stopnie, ale i przyległą infrastrukturę.

Bezpieczeństwo: Obecny stan obiektu zagraża użytkownikom, a jego wyłączenie z eksploatacji jest od lat wstydliwą wizytówką miasta.

Rozwój: Inwestycja miała być motorem napędowym dla turystyki i estetyki centrum.

Nadzieja w „dogrywce” i dodatkowej puli

Mimo fatalnych wiadomości z Zielonej Góry, sprawa nie jest jeszcze całkowicie przesądzona. Ponieważ gorzowski projekt zajął wysokie miejsce na liście rezerwowej, istnieje szansa na pozyskanie środków z tzw. dodatkowej puli lub oszczędności poprzetargowych w innych miastach.

Władze Gorzowa zapowiadają walkę o te fundusze, jednak niesmak pozostaje. Trudno oprzeć się wrażeniu, że przy podziale środków w Urzędzie Marszałkowskim, potrzeby drugiego co do wielkości miasta w województwie zostały potraktowane po macoszemu.

– Nie siada się z kimś poważnym do rozmów i tak się go traktuje, że może coś się przesunie i znajdzie się 10, czy może 7 mln zł. Mamy budżet, mamy swoje plany. Urząd Marszałkowski rozmawia z nami, jak z dzieckiem. Jest to absolutnie skandaliczna sytuacja – mówił podczas wtorkowej sesji rady miasta Tomasz Rafalski z PiS.

– Będę rozmawiał na ten temat z panem Marszałkiem. Rozumiem, że proponowana kwota 10 mln zł jest kwotą obecnie zaliczkową i będę chciał, żeby pełna kwota, tak jak było to we wniosku ustalone wpłynęła na konto samorządu gorzowskiego – mówił natomiast zdziwiony takim obrotem sprawy radny wojewódzki KO Tomasz Gierczak.

spot_img
0 0 głosów
Ocena artykułu
Subskrybuj
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Najstarsze
Najnowsza Najczęściej głosowano