Budowa pierwszego etapu północnej obwodnicy Gorzowa wchodzi w decydującą fazę, ale dla mieszkańców osiedla Piaski oznacza to komunikacyjny paraliż. Choć w ubiegłym roku miasto zapewniało rozwiązania zastępcze, wraz z postępem prac przy nowym rondzie, ponad 100 miejsc postojowych po prostu wyparowało. Radny Roman Sondej domaga się od prezydenta Jacka Wójcickiego konkretnych rozwiązań.
Rok temu były obietnice i kruszywo
Przypomnijmy, że problem z parkowaniem w rejonie ul. Kazimierza Wielkiego ciągnie się od lipca ubiegłego roku. Wówczas, w związku z rozpoczęciem I etapu budowy obwodnicy i koniecznością zarezerwowania miejsca pod przyszłą linię tramwajową, zlikwidowano istniejący plac parkingowy.
Urząd Miasta deklarował wtedy dbałość o interesy mieszkańców, oddając do użytku:
– 25 miejsc z kostki betonowej bezpośrednio przy ul. Kazimierza Wielkiego,
– mniejszy plac na ok. 15 aut od strony ul. Kuratowskiej,
– duży plac manewrowy o nawierzchni z kruszywa (wjazd od ul. Owocowej), który miał być głównym buforem dla mieszkańców bloków 79-89.
Luty 2026: Zamknięty dojazd i brak alternatywy
Sytuacja drastycznie zmieniła się 23 lutego 2026 roku. Wykonawca przystąpił do budowy ronda u zbiegu ulic Kazimierza Wielkiego, Kuratowskiej i Owocowej. Inwestycja wymusiła zablokowanie przejazdu w rejonie budynku nr 87 oraz ograniczenie ruchu pieszych.
Największym ciosem okazało się jednak odcięcie dostępu do wspomnianego dużego placu z kruszywa. Tym razem urzędnicy nie wskazali żadnej nowej lokalizacji zastępczej, zostawiając setki osób z pytaniem: „Gdzie mamy zostawić samochody?”.
Radny Sondej interweniuje u Prezydenta
W sprawę zaangażował się radny Roman Sondej z PiS, który 3 marca 2026 r. skierował do prezydenta Jacka Wójcickiego oficjalną interpelację. Radny podkreśla, że mieszkańcy zostali pozbawieni dostępu do ponad 100 miejsc postojowych bez zaproponowania jakiegokolwiek rozwiązania tymczasowego.
W swojej interpelacji radny podnosi szereg kluczowych kwestii:
– Brak planowania: Radny pyta, czy dokumentacja inwestycji w ogóle przewidywała likwidację tylu miejsc i czy zaplanowano jakiekolwiek rozwiązania kompensacyjne.
– Chaos organizacyjny: Sondej chce wiedzieć, dlaczego ewentualne nowe parkingi nie zostały uruchomione przed zamknięciem drogi dojazdowej.
– Wpływ na życie społeczne: W piśmie zaznaczono, że problem dotyka szczególnie osoby starsze oraz rodziny z dziećmi, które codziennie zmagają się z brakiem miejsc pod własnym domem.
– Brak harmonogramu: Mieszkańcy nie wiedzą, jak długo potrwa ten stan zawieszenia.
Co dalej z parkingami?
Roman Sondej apeluje o pilne udostępnienie terenów miejskich w pobliżu inwestycji na potrzeby tymczasowych postojów oraz rozważenie zmian w organizacji ruchu, które zwiększyłyby dostępność miejsc w tej części osiedla. Na ten moment mieszkańcy Piasków muszą uzbroić się w cierpliwość i liczyć na szybką reakcję magistratu.




















