To czarny dzień dla miłośników chaczapuri i tradycyjnego gruzińskiego chleba puri. Piekarnia Batumi, która przez ostatnie lata wpisała się w kulinarny krajobraz Starego Rynku, ogłosiła oficjalne zamknięcie swojego lokalu przy ul. Sikorskiego 135.
Z mapy gastronomicznej Gorzowa znika miejsce, które przyciągało zapachem świeżego ciasta i autentycznymi recepturami prosto z Kaukazu. Piekarnia Batumi, zlokalizowana w samym sercu miasta, tuż przy Starym Rynku, poinformowała o zakończeniu swojej przygody.
Emocjonalne pożegnanie z klientami
Właściciele i pracownicy lokalu zdecydowali się przekazać tę smutną wiadomość za pośrednictwem mediów społecznościowych. W krótkim, ale pełnym wdzięczności wpisie, podziękowali mieszkańcom Gorzowa za wspólnie spędzony czas.
„Z przykrością informujemy, że gruzińska piekarnia Batumi kończy swoją działalność. Jesteśmy wdzięczni każdemu z Was za wsparcie, ciepłe słowa i miłość do naszych produktów. Dzięki Wam to miejsce żyło i inspirowało nas każdego dnia” – czytamy w oficjalnym komunikacie zespołu Batumi.
Kawałek Gruzji na ul. Sikorskiego
Piekarnia przy Sikorskiego 135 była znana przede wszystkim z wypiekanego na miejscu pieczywa w tradycyjnym piecu tone. Mieszkańcy regularnie zaglądali tu po:
– Chaczapuri (placki z serem, jajkiem lub mięsem),
– Chinkali (tradycyjne pierożki z bulionem),
– Puri (charakterystyczne gruzińskie chleby).
Miejsce to było cenione nie tylko za smak, ale i za możliwość podglądania procesu wypieku „na żywo” przez szybę lokalu, co stanowiło dodatkową atrakcję dla przechodniów spacerujących głównym deptakiem miasta.
Kolejna pusta witryna w centrum?
Zamknięcie Batumi to kolejna zmiana w handlowym krajobrazie centrum Gorzowa. Choć zespół piekarni nie podał konkretnych powodów decyzji o zakończeniu działalności, pod postem w mediach społecznościowych natychmiast pojawiły się głosy zawiedzionych klientów, którzy nie kryją smutku z powodu straty ulubionego punktu z przekąskami.
Na ten moment nie wiadomo, co powstanie w miejscu po gruzińskiej piekarni. Jedno jest pewne – zapach świeżego chaczapuri na Starym Rynku będzie teraz tylko wspomnieniem.






















