– Rzemiosło to fundament naszej małej ojczyzny – bez rzemieślników trudno wyobrazić sobie codzienne życie miasta – mówi Ryszard Migdał, Starszy Cechu Rzemieślników i Przedsiębiorców w Gorzowie. W tym roku organizacja świętuje 75-lecie istnienia, to właśnie oni odbudowywali powojenną gospodarkę miasta.
Rzemiosło w Gorzowie zaczęło odradzać się już w 1945 roku, tuż po zakończeniu II wojny światowej. Na te ziemie przybywali osadnicy z różnych stron Polski, przejmując gospodarstwa, domy i zakłady pracy. Powstawały pierwsze warsztaty piekarskie, stolarskie, kowalskie, szewskie, krawieckie i ślusarskie.
– Od czerwca 1945 roku zaczęły powstawać także cechy branżowe: piekarzy, krawców, fryzjerów, kowali, stolarzy i wielu innych – przypomina Starszy Cechu Ryszard Migdał. – Dlatego mówimy dziś, że gorzowskie rzemiosło ma już 80 lat. Nasz cech w tym roku obchodzi 75-lecie działalności.
Przełomową datą okazał się 20 grudnia 1950 roku, kiedy to Prezydium Wojewódzkiej Rady Narodowej w Zielonej Górze powołało Cech Rzemiosł Różnych w Gorzowie Wielkopolskim, obejmujący swoim działaniem miasto oraz sąsiednie powiaty. Od tego czasu cech nieprzerwanie działa, wspierając rozwój lokalnego rzemiosła i kształcenie nowych pokoleń fachowców.
W 2000 roku, wraz ze zmianami ustrojowymi, cech przyjął nową nazwę – Cech Rzemieślników i Przedsiębiorców w Gorzowie Wielkopolskim.
Ludzie i ich dzieło
Na przestrzeni 75 lat cechem kierowało dziesięciu starszych. Wśród nich szczególnie zapisał się Piotr Sempowicz (1981-1995), obecnie honorowy starszy cechu. To dzięki jego staraniom zrujnowana kamienica przy ul. Obotryckiej 8 zamieniła się w piękny Dom Rzemiosła – siedzibę organizacji do dziś.
Niektórzy rzemieślnicy zasłynęli także w życiu publicznym. Zdzisław Jusis został posłem na Sejm PRL w 1980 roku, a Józef Hermanowicz posłem na Sejm RP w 1991 roku.
Wielu członków cechu otrzymało najwyższe wyróżnienia rzemieślnicze – Szablę Kilińskiego, przyznawaną za szczególne zasługi. Odznaczenie to trafiło również do papieża Jana Pawła II, a w tym roku – do gorzowskiej rzemieślniczki Małgorzaty Torzewskiej-Szczebiot.
Rzemiosło dla młodych
– Cech nie tylko pielęgnuje tradycję, ale i aktywnie wspiera edukację. Każdego roku organizowane są konkursy plastyczne, wiedzy o rzemiośle, a także warsztaty rzemieślnicze dla dzieci i młodzieży – mówi Małgorzata Torzewska-Szczebiot.
W ostatnich latach dużym sukcesem okazały się próbne egzaminy czeladnicze, które znacząco podniosły zdawalność uczniów szkół branżowych. – W ubiegłym roku zdawalność wzrosła do 95%. To pokazuje, jak ważna jest praktyka i bezpośrednia współpraca z mistrzami – podkreśla Podstarsza Cechu.
Najmłodsi mają okazję uczestniczyć m.in. w warsztatach piekarniczych w Bogdańcu, gdzie własnoręcznie przygotowują bułeczki i obwarzanki. Starsza młodzież poznaje zawód blacharza i lakiernika podczas zajęć w warsztatach cechowych.
W stronę jubileuszu
Uroczystość 75-lecia będzie nie tylko okazją do wspomnień, lecz także do uhonorowania zasłużonych rzemieślników. Podczas wydarzenia zaprezentowana zostanie prezentacja historyczna oraz film dokumentalny autorstwa . O szczegółach organizatorzy mówili podczas konferencji prasowej 2 września w siedzibie cechu.
– Rzemiosło to często niewidzialny, ale niezbędny trybik w funkcjonowaniu społeczeństwa. To rzemieślnicy remontowali powojenne kamienice, odbudowywali kościoły i obiekty sportowe, a dziś kształcą kolejne pokolenia fachowców – przypomina Starszy Cechu.
Wspólnota i przyszłość
Choć współczesne czasy stawiają przed rzemiosłem wiele wyzwań, cech niezmiennie pełni rolę łącznika między przedsiębiorcami a instytucjami państwowymi i samorządowymi.
– Cech to nie tylko tradycja, to także realne wsparcie dla rzemieślników – podkreśla Podstarsza Cechu. – Dzięki wspólnym postulatom udało się wywalczyć m.in. korzystniejsze zasady dofinansowania szkolenia uczniów. To pokazuje, że razem możemy więcej.
18 października w hotelu Qubus w Gorzowie Wlkp. odbędzie się uroczystość jubileuszowa, podczas której gorzowski cech świętować będzie 75-lecie swojego istnienia. Wydarzenie zgromadzi przedstawicieli rzemiosła z całego regionu, władze wojewódzkie i samorządowe, a także młodzież i szkoły współpracujące z cechem.
Katarzyna Kozińska / LCI






















