Gorzów ma szansę wzbogacić się o wyjątkową atrakcję, która połączy pasję do motoryzacji z nowoczesną technologią i ekologią. Michał Podsiadło, gorzowianin, który po wielu latach postanowił wrócić i osiąść w rodzinnym mieście, złożył wniosek o pozwolenie na budowę toru dla elektrycznych gokartów offroadowych. Inwestycja przy ul. Żurawiej to szansa na aktywne spędzanie czasu w plenerze i dowód na to, że lokalny patriotyzm potrafi generować świetne pomysły.
Powrót z Majorki do Gorzowa: Projekt z pasji i dla syna
Historia pana Michała to klasyczny przykład „powrotu do korzeni”. Po latach spędzonych w Bremie, studiach na Viadrinie we Frankfurcie nad Odrą oraz prowadzeniu biznesu na słonecznej Majorce, inwestor zdecydował się na stałe zamieszkać w Gorzowie. Głównym motywem był syn, z którym pan Michał chce utrzymywać jak najbliższy kontakt.
To właśnie z myślą o młodych ludziach i nowoczesnej rozrywce zrodził się pomysł zagospodarowania działki przy ul. Żurawiej. Teren o powierzchni 5.793 mkw. (działka nr 1288) ma stać się bazą dla gokartów nowej generacji. Co więcej, projekt ma potencjał rozwojowy – sąsiednia działka o podobnej powierzchni również należy do rodziny inwestora, co w przyszłości może pozwolić na podwojenie skali przedsięwzięcia.

Elektryczna rewolucja: Moc bez hałasu i spalin
W przeciwieństwie do tradycyjnych torów kartingowych, propozycja Michała Podsiadło stawia na napęd elektryczny. Wybór ten nie jest przypadkowy. Jak podkreśla inwestor, dzisiejsza technologia pozwala na osiągnięcie ogromnej frajdy z jazdy przy zachowaniu pełnej czystości i ciszy.
– Silnik elektryczny od samego początku oferuje pełną moc i bardzo wysoki moment obrotowy. To gwarantuje emocje, ale jednocześnie daje nam pełną kontrolę. Wszystkie pojazdy będą zdalnie sterowane, co oznacza, że w razie jakiejkolwiek kolizji obsługa może natychmiast odłączyć silniki – tłumaczy Michał Podsiadło.

Tor ma być nie tylko bezpieczny, ale i naszpikowany technologią. Gokarty zostaną wyposażone w GPS, a przebieg wyścigu będzie można śledzić na ekranach. W planach jest także profesjonalne oświetlenie obiektu, co pozwoli na emocjonujące nocne przejazdy.
Off-grid i relaks pod chmurką
Inwestycja przy Żurawiej ma być w pełni samowystarczalna. Pan Michał planuje, aby cały obiekt działał w systemie off-grid – energia pochodząca z paneli fotowoltaicznych będzie zasilać infrastrukturę oraz ładować akumulatory gokartów.
Oprócz samej trasy offroadowej, na miejscu ma powstać:
– lobby i poczekalnia dla gości,
– strefa food trucków z przekąskami,
– miejsce do odpoczynku w plenerze.
Rolnicza ziemia, która czeka na życie
Choć działka figuruje w dokumentacji jako teren rolniczy, od lat nikt tam niczego nie uprawia. Podobnie sytuacja wygląda na gruntach sąsiednich. Inwestor liczy na przychylność magistratu w kwestii wydania stosownego pozwolenia.
Redakcja Gorzów News w pełni kibicuje tej inicjatywie. Gorzów potrzebuje oddolnych projektów, które sprawią, że młodzi ludzie nie będą musieli szukać rozrywki w Poznaniu czy Szczecinie. Urzędnicy powinni wyciągnąć pomocną dłoń do inwestora, który nie tylko chce zainwestować własne środki, ale też wnosi do miasta doświadczenie i nowoczesne podejście do rekreacji. Trzymamy kciuki za szybkie procedowanie wniosku!






















