Choć umowy na realizację kluczowych etapów północnej obwodnicy Gorzowa zostały podpisane już kilkanaście miesięcy temu, na placu budowy wciąż nie widać ciężkiego sprzętu. Mieszkańcy dopytują, kiedy ruszą prace przy drugim i trzecim odcinku trasy. Wyjaśniamy, na jakim etapie są przygotowania i kiedy wbita zostanie pierwsza łopata.
Budowa północnej obwodnicy to jedna z najważniejszych inwestycji drogowych w powojennym Gorzowie. Nowa trasa ma docelowo połączyć ul. Myśliborską z ul. Walczaka, odciążając centrum miasta i osiedle Piaski. O ile pierwszy etap inwestycji jest już w zaawansowanej fazie, o tyle w przypadku kolejnych fragmentów – od ul. Kazimierza Wielkiego do ul. Żwirowej oraz dalej do ul. Myśliborskiej – wciąż trwa faza „papierowa”.
Formuła „zaprojektuj i wybuduj” wymaga czasu
Opóźnienie, które mogą odnosić wrażenie mieszkańcy, wynika ze specyfiki podpisanych umów. Przypomnijmy, że miasto w styczniu 2025 roku zawarło kontrakt z wykonawcą – firmą Budimex w systemie „zaprojektuj i wybuduj”. Oznacza to, że zanim wykonawca wejdzie na plac budowy, musi najpierw opracować pełną dokumentację projektową oraz uzyskać niezbędne pozwolenia, w tym kluczową decyzję o zezwoleniu na realizację inwestycji drogowej (ZRID).
Zgodnie z harmonogramem, faza projektowa dla drugiego i trzeciego odcinka przewidziana jest na wiele miesięcy. Projektanci musieli zmierzyć się nie tylko z samym wytyczeniem jezdni, ale także z zaprojektowaniem skomplikowanych obiektów inżynieryjnych, w tym wiaduktów oraz przejść dla zwierząt.
Kiedy ruszą prace budowlane?
Zgodnie z aktualnymi informacjami z magistratu, rok 2026 jest okresem finalizowania dokumentacji. Urzędnicy i wykonawca przewidują, że realne wejście w teren nastąpi po uzyskaniu decyzji ZRID.
Drugi odcinek (od nowego ronda na wysokości ul. Kazimierza Wielkiego do ul. Żwirowej): Prace przygotowawcze i administracyjne są na finiszu. Jeśli proces wydawania pozwoleń przez wojewodę przebiegnie bez zakłóceń, ciężki sprzęt powinien pojawić się na tym odcinku w drugiej połowie 2026 roku.
Trzeci odcinek (do ul. Myśliborskiej): Tutaj sytuacja wygląda podobnie. Ten fragment jest kluczowy dla domknięcia całego układu komunikacyjnego północnej części miasta. Plan zakłada, że budowa ruszy niemal równolegle lub z niewielkim przesunięciem względem drugiego etapu.
Wyzwania i ogromne koszty
Inwestycja jest ogromnym wyzwaniem finansowym. Miasto pozyskało na ten cel rekordowe dofinansowanie z rządowego programu Polski Ład (blisko 250 mln zł na całą obwodnicę). Drugi i trzeci odcinek to łącznie kilka kilometrów nowej drogi, która przebiegać będzie przez wymagający, pofałdowany teren.
W ramach prac powstaną nie tylko nowe jezdnie, ale także ścieżki pieszo-rowerowe, nowoczesne oświetlenie oraz ekrany akustyczne w miejscach, gdzie trasa zbliża się do zabudowań mieszkalnych.
Efekt końcowy: Oddech dla Gorzowa
Docelowo północna obwodnica ma stać się nową arterią komunikacyjną, która przejmie ruch tranzytowy i międzydzielnicowy. Dzięki niej kierowcy jadący od strony drogi S3 w kierunku Strzelec Krajeńskich i Gdańska będą mogli ominąć wąskie gardła w centrum miasta. Zakończenie wszystkich prac przy drugim i trzecim odcinku spodziewane jest – o ile nie wystąpią nieprzewidziane okoliczności na koniec maja 2028 roku.




















