Poważnie osłabiona brakiem kluczowych zawodników Gezet Stal Gorzów nie miała absolutnie żadnych szans w wyjazdowym starciu z Orlen Oil Motorem Lublin. Niedzielny mecz obnażył nasze aktualne problemy kadrowe i zakończył się bezwzględnym triumfem gospodarzy 57:32, którzy bez większego trudu zgarnęli również punkt bonusowy.
Trudno było oczekiwać cudów przy Alejach Zygmuntowskich w Lublinie, kiedy los jeszcze przed pierwszym biegiem rzucił naszej drużynie gigantyczne kłody pod nogi. Brak kontuzjowanych Jacka Holdera i Adama Bednara, a także ostatnio dobrze punktującego Oskara Chatłasa (również doznał kontuzji) drastycznie ograniczył pole manewru sztabu szkoleniowego Stali. Zastępstwo zawodnika za Australijczyka i łatanie dziur w formacji juniorskiej oraz seniorskiej okazało się barierą nie do przeskoczenia na tak trudnym i specyficznym torze.
Koszmarny początek i ucieczka miejscowych
Gorzowianie od pierwszego biegu mieli olbrzymie problemy z dopasowaniem się do lubelskiej nawierzchni. Gospodarze błyskawicznie narzucili swój rytm, z którego nie dali się wybić do samego końca. Już otwarcie meczu przyniosło podwójne uderzenie – Martin Vaculik i Kacper Woryna bez większych problemów pokonali Pawła Przedpełskiego oraz startującego w ramach rezerwy Mathias Pollestada. Przedpełski próbował co prawda szukać ścieżek przy krawężniku na pierwszym łuku, jednak świetnie dysponowani rywale błyskawicznie zamknęli mu wolne miejsce.
W biegu młodzieżowym również nie obyło się bez nerwów. Arbiter Artur Kuśmierz musiał przerwać rywalizację, ponieważ na starcie poruszył się Oskar Paluch, za co otrzymał ostrzeżenie. W powtórce atomowym startem popisał się Bartosz Jaworski, który zdecydowanie uciekł całej stawce, pieczętując wygraną Motoru 4:2. Gdy w trzeciej odsłonie dnia Bartosz Zmarzlik zdeklasował rywali, wygrywając z olbrzymią przewagą i śrubując najlepszy czas dnia (67,48 s), stało się jasne, że to będzie wyjątkowo długi i ciężki wieczór dla żółto-niebieskich. Pierwsza seria zakończyła się wynikiem 16:8 i zwiastowała nadchodzący kataklizm.
Osamotnieni liderzy to za mało
Śledząc przebieg spotkania z perspektywy Gorzowa, serce rosło jedynie przy postawie dwóch zawodników. Prawdziwymi gladiatorami w naszych barwach byli Anders Thomsen (zdobywca 11 punktów) oraz junior Oskar Paluch (10 punktów). Paluch imponował niesamowitą determinacją – nawet po przegranych startach potrafił widowiskowo i skutecznie walczyć na dystansie, tak jak w czwartym biegu, gdy zaimponował prędkością i kapitalnie obronił się przed atakami Fredrika Lindgrena.
Niestety, dwaj świetnie dysponowani jeźdźcy to zdecydowanie za mało na kompletną i bezlitosną machinę z Lublina. Druga seria startów – przedłużona z obawy przed nadchodzącymi opadami deszczu – wyglądała bliźniaczo podobnie do pierwszej. Gospodarze sukcesywnie powiększali przewagę, wybijając nam z głowy jakiekolwiek marzenia o korzystnym rezultacie. Świetny mecz w barwach Motoru jechał m.in. młodzieżowiec Bartosz Jaworski (8+3), który odjechał najlepsze zawody w karierze, a dominację Lublina pieczętował bezbłędny w większości biegów Bartosz Zmarzlik (14 punktów).
Przedpełski kolejny raz zawodzi
Gorzów ma obecnie ogromny problem, a jego imię to brak stabilizacji i głębi składu u progu decydującej części sezonu. Choć końcowy dorobek Pawła Przedpełskiego (7+1 w sześciu startach) na pierwszy rzut oka nie wygląda katastrofalnie, to jego postawa w początkowej i kluczowej fazie meczu pozostawiała mnóstwo do życzenia. Seria zer i jedynek na początku spotkania sprawiła, że Motor błyskawicznie odjechał na bezpieczną odległość. Dopiero w drugiej fazie meczu, gdy losy rywalizacji były już rozstrzygnięte, Przedpełski zaczął odnajdywać odpowiednie ścieżki (w tym cenne biegowe zwycięstwo w 11. wyścigu), jednak to zdecydowanie za późno na lidera formacji krajowej.
Mecz ten jasno pokazał, jak bardzo Stal uzależniona jest od obecności Jacka Holdera i Adama Bednara. Bez nich rywalizacja z czołówką ligi staje się bolesnym i jednostronnym widowiskiem.
Orlen Oil Motor Lublin – Gezet Stal Gorzów 57:32 (101:78)
Orlen Oil Motor Lublin:
9. Martin Vaculik 9 (3,2,w,1,3)
10. Fredrik Lindgren 5+1 (2,1′,2,-)
11. Kacper Woryna 10+4 (2′,2′,1′,3,2′)
12. Mateusz Cierniak 10+1 (1,3,2,3,1)
13. Bartosz Zmarzlik 14 (3,3,3,3,2)
14. Bartosz Jaworski 8+3 (3,1′,2′,2′)
15. Sven Cerjak 1 (1,0,-)
16. Dawid Cepielik 0 (0)
Gezet Stal Gorzów:
1. Paweł Przedpełski -7+1 (1,0,1′,3,2,0)
2. Jack Holder ns/zz
3. Marcel Szymko 0 (-,-,-,-,-)
4. Hubert Jabłoński 1 (0,0,1,0,-)
5. Anders Thomsen 11 (2,3,3,0,3)
6. Oskar Paluch 10 (2,3,2,0,2,1)
7. Igor Kordun 1+1 (0,0,d,1′,0)
8. Mathias Pollestad 2 (0,1,0,1)
Bieg po biegu:
1. Vaculik, Woryna, Przedpełski, Pollestad 5:1
2. Jaworski, Paluch, Cerjak, Kordun 4:2 (9:3)
3. Zmarzlik, Thomsen, Cierniak, Przedpełski 4:2 (13:5)
4. Paluch, Lindgren, Jaworski, Jabłoński 3:3 (16:8)
5. Cierniak, Woryna, Pollestad, Jabłoński 5:1 (21:9)
6. Zmarzlik, Paluch, Przedpełski, Cerjak 3:3 (24:12)
7. Thomsen, Vaculik, Lindgren, Kordun 3:3 (27:15)
8. Zmarzlik, Jaworski, Jabłoński, Pollestad 5:1 (32:16)
9. Przedpełski, Lindgren, Kordun (d), Vaculik (w) 2:3 (34:19)
10. Thomsen, Cierniak, Woryna, Paluch 3:3 (37:22)
11. Cierniak, Przedpełski, Vaculik, Jabłoński 4:2 (41:24)
12. Woryna, Paluch, Kordun, Cepielik 3:3 (44:27)
13. Zmarzlik, Jaworski, Pollestad, Thomsen 5:1 (49:28)
14. Vaculik, Woryna, Paluch, Kordun 5:1 (54:29)
15. Thomsen, Zmarzlik, Cierniak, Przedpełski 3:3 (57:32)
Pozostałe wyniki 11. kolejki:
KRONO-PLAST WŁÓKNIARZ Częstochowa – STELMET FALUBAZ Zielona Góra 40:50 (74:106)
FOGO UNIA Leszno – BETARD SPARTA Wrocław 44:46 (84:96)
BAYERSYSTEM GKM Grudziądz – PRES GRUPA DEWELOPERSKA Toruń 35:54 (77:102)
Tabela (aktualizacja: 5.07.2026 r., 21:20):























