Zostań naszym partnerem

Uruchomimy specjalny program współpracy dla biznesu!

― reklama ―

spot_img
spot_img
spot_img
spot_img
spot_img
spot_img
spot_img
spot_img
Strona głównaInwestycje miejskieKontrowersje wokół milionów na sauny. Słowianka odpowiada na zarzuty o błąd proceduralny....

Kontrowersje wokół milionów na sauny. Słowianka odpowiada na zarzuty o błąd proceduralny. Kto ma rację?

spot_img

Planowana budowa nowoczesnego Centrum Odnowy Biologicznej w Gorzowie stanęła pod znakiem zapytania po tym, jak Ministerstwo Sportu odrzuciło wniosek CSR „Słowianka” o dofinansowanie. Telewizja Gorzów ujawniła dokumenty, z których wynika, że spółka popełniła błąd, składając wniosek do niewłaściwego konkursu. Władze kompleksu odpierają zarzuty, tłumacząc, że podjęły świadome ryzyko w walce o zewnętrzne środki. Kto ma rację w tym sporze?

Wielkie plany: Nowoczesne zaplecze dla sportowców i mieszkańców

Przypomnijmy, że sprawa dotyczy projektu pod nazwą „Budowa zaplecza odnowy biologicznej dla sportowców przy obiekcie Centrum Sportowo-Rehabilitacyjnego Słowianka w Gorzowie Wielkopolskim”. Inwestycja miała przynieść miastu nowoczesną infrastrukturę medyczno-regeneracyjną.

W zamyśle władz spółki inwestycja miała godzić dwie funkcje:

Wyczynową: Nowoczesną bazę do fizjoterapii i regeneracji dla gorzowskich klubów sportowych, w tym pływaków i piłkarzy wodnych.

Rekreacyjną: Zmodernizowaną, atrakcyjną strefę saun, z której na co dzień korzystaliby mieszkańcy miasta.

Projekt znalazł się jednak na liście 28 wniosków ocenionych negatywnie przez Ministerstwo Sportu i Turystyki, co wywołało falę komentarzy i pytań o przyczyny tej decyzji.

Telewizja Gorzów: „Wniosek bez szans od samego początku”

Dziennikarze Telewizji Gorzów dotarli do ministerialnych dokumentów (w tym Protokołu Nr 19 z czerwca 2026 roku) i postawili sprawę jasno: „Słowianka” złożyła wniosek do programu, którego kryteriów po prostu nie mogła spełnić.

Według redakcji, głównymi powodami odrzucenia wniosku były:

Niewłaściwy profil programu: „Program inwestycji o szczególnym znaczeniu dla sportu” jest dedykowany szkoleniu kadry narodowej i olimpijczyków, a beneficjentami zostają zazwyczaj wyspecjalizowane Ośrodki Przygotowań Olimpijskich (COS).

Koszty niekwalifikowane: Regulamin konkursu wprost wyklucza finansowanie komercyjnych stref SPA i rekreacyjnej infrastruktury basenowej.

Komercyjny charakter strefy: Telewizja przypomniała wcześniejsze wypowiedzi zarządu „Słowianki”, w których wprost wskazywano, że strefa saun to obiekt komercyjny, przynoszący zyski. Próba przedstawienia jej jako strategicznego elementu polskiego sportu wyczynowego została uznana przez dziennikarzy za fundamentalny błąd taktyczny.

Odpowiedź Słowianki: „To nie pomyłka, to świadoma walka o fundusze”

Władze CSR „Słowianka” stanowczo odrzucają narrację o „urzędniczym błędzie” czy przeoczeniu. W oficjalnym oświadczeniu przesłanym na redakcyjną skrzynkę spółka przedstawiła swoje argumenty:

Realne zaplecze kadry: Kompleks przypomina, że na „Słowiance” regularnie trenują sportowcy najwyższej rangi oraz członkowie kadr narodowych, dla których odnowa biologiczna jest kluczowym elementem treningu.

Brak alternatywnych programów: Zdobycie środków na obiekty „hybrydowe” (łączące sport wyczynowy z potrzebami mieszkańców) jest na rynku dotacji niezwykle trudne. Zgłoszenie wniosku do tego trudnego konkursu było – według spółki – świadomą, odważną próbą pozyskania milionów złotych, a nie formalnym potknięciem.

Poparcie związków sportowych: Projekt posiadał oficjalne rekomendacje i poparcie środowisk sportowych, co zdaniem „Słowianki” dowodzi, że merytorycznie bronił się jako baza dla wyczynowców.

Gdzie leży prawda? Chłodna ocena konfliktu

Analizując argumenty obu stron, trudno wskazać jednego winnego, ponieważ każda z nich patrzy na problem przez inny pryzmat.

Z perspektywy formalno-proceduralnej, rację ma Telewizja Gorzów. Kryteria ministerialne są bezwzględne. Jeżeli regulamin wprost odrzuca infrastrukturę SPA i strefy rekreacyjne, to szanse na przeforsowanie miejskiego aquaparku w konkursie dla olimpijczyków od początku były bliskie zeru. W starciu z wnioskami Centralnych Ośrodków Sportu, Gorzów stał na straconej pozycji, co potwierdziły statystyki (do dofinansowania wybrano zaledwie dwa projekty).

Z perspektywy menedżerskiej i samorządowej, intencje „Słowianki” są jednak zrozumiałe. Zarządzanie miejską infrastrukturą wymaga szukania każdej możliwej ścieżki finansowania. W polskich realiach menedżerowie spółek komunalnych bardzo często składają wnioski „na granicy” ryzyka, licząc na to, że silna argumentacja o sukcesach lokalnych sportowców przeważy szalę. Gdyby spółka nie złożyła wniosku, mogłaby zostać oskarżona o bierność.

Podsumowanie: Nie mieliśmy do czynienia z sytuacją, w której urzędnik pomylił okienka w urzędzie. Była to świadoma gra o wysoką stawkę i próba wpisania miejskiej inwestycji w ciasne, ministerialne ramy. Telewizja Gorzów trafnie obnażyła nierealność tych założeń w zderzeniu z procedurami, jednak krytyka samej próby podjęcia walki o zewnętrzne miliony wydaje się zbyt surowa. Tym razem ryzyko się nie opłaciło.

spot_img
0 0 głosów
Ocena artykułu
Subskrybuj
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Najstarsze
Najnowsza Najczęściej głosowano