Gezet Stal Gorzów przegrywa na wyjeździe z PRES Grupą Deweloperską Toruń 38:52. Choć początek spotkania w wykonaniu podopiecznych Piotra Palucha rozbudził w naszych sercach ogromne nadzieje, w drugiej części meczu „Anioły” wrzuciły kolejny bieg. Kapitalny, momentami wręcz kosmiczny Anders Thomsen oraz ambitny Jack Holder to za mało, by wywieźć punkty z tak trudnego terenu. Szukając pozytywów: walka w biegach nominowanych pozwoliła zmniejszyć rozmiary porażki, co może mieć kluczowe znaczenie w kontekście punktu bonusowego. Choć i o ten w rewanżu będzie bardzo trudno.
Piorunujące otwarcie i zimny prysznic w wykonaniu juniorów
Mecz na toruńskiej Motoarenie zapowiadał się niezwykle ciężko, ale to, co wydarzyło się w pierwszym biegu, przerosło nasze najśmielsze oczekiwania. Paweł Przedpełski i Jack Holder idealnie odczytali intencje gospodarzy na starcie i z gigantyczną pewnością dowieźli do mety podwójne zwycięstwo. Pokonanie Patryka Dudka na jego domowym torze w stosunku 5:1 wlało w serca gorzowskich kibiców ogromny optymizm.
Niestety, odpowiedź Torunian nadeszła błyskawicznie i była równie bolesna. W wyścigu młodzieżowym Antoni Kawczyński i Mikołaj Duchiński zrewanżowali się tym samym. Oskar Paluch dwoił się i troił na trasie, jednak Duchiński zdołał go zablokować przez co z przewagi Stali natychmiast zrobił się remis 6:6. Od tego momentu gospodarze zasygnalizowali, że tanio skóry nie sprzedadzą.
Duński dynamit to za mało na zbilansowane „Anioły”
Prawdziwym liderem i absolutnym bohaterem naszej drużyny był tego dnia Anders Thomsen. Duńczyk od początku zawodów dysponował niesamowitą prędkością. W swoim pierwszym starcie wręcz znokautował rywali, mijając linię mety z przewagą połowy prostej nad Emilem Sajfutdinowem i Mikkelem Michelsenem. Thomsen dwoił się i troił, notując trzy spektakularne zwycięstwa z rzędu. Bliski sprawienia ogromnej niespodzianki w czwartym biegu był także nasz młody Czech, Adam Bednar. Prowadził z Robertem Lambertem przez dwa okrążenia, pokazując niebywały ząb do walki, jednak niezwykle doświadczony Brytyjczyk zdołał go ostatecznie ograć.
Do stanu 26:22 dla Torunia po ośmiu wyścigach cały czas byliśmy w grze. Stal trzymała bliski dystans, a gospodarze nie potrafili nam uciec. Niestety, w dziewiątym biegu Torunianie uderzyli po raz kolejny. Para Dudek-Lambert podwójnie pokonała Holdera i Pollestada, a przewaga miejscowych wzrosła do ośmiu punktów (31:23).
Kosmiczny Dudek odbiera złudzenia, taktyczny nokaut
Kluczowy dla losów meczu okazał się bieg jedenasty. Sztab szkoleniowy Stali zdecydował się na manewr z rezerwą taktyczną – na tor obok Jacka Holdera wyjechał niepokonany dotąd Anders Thomsen. Wydawało się, że to idealny moment na odrobienie strat. Niestety, to co zrobił w tym wyścigu Patryk Dudek, przejdzie do historii tego sezonu. Po gorszym starcie reprezentant gospodarzy napędził się niesamowicie po krawężniku i w trakcie jednego biegu w spektakularny sposób wyprzedził najpierw Holdera, potem Thomsena, a na koniec swojego partnera z pary, Mikkela Michelsena! Przegraliśmy ten wyścig 1:5 i w tym momencie stało się jasne, że o zwycięstwie w Toruniu możemy zapomnieć.
Kolejny potężny cios otrzymaliśmy w biegu trzynastym, w którym Sajfutdinow i Lambert ponownie nie dali szans Thomsenowi i Przedpełskiemu. Przed biegami nominowanymi na tablicy wyników widniał rezultat 47:31 dla „Aniołów”.
Ambitna walka o zmniejszenie strat w kontekście dwumeczu
Mimo że losy meczu były już rozstrzygnięte, końcówka zawodów pokazała, że żużlowcy Gezet Stali potrafią walczyć o zmniejszenie przewagi przez Torunian, która w ogólnym rozrachunku tabeli może dać punkt bonusowy w dwumeczu.
W czternastej gonitwie świetnym refleksem na starcie popisał się Jack Holder, który pewnie uciekł rywalom po potrójną koronę w tym biegu. Za jego plecami kapitalną walkę stoczył Mathias Pollestad. Norweg na ostatnich metrach wcisnął się przed Mikkela Michelsena, wyrywając mu jeden punkt o błysk szprychy! Wygrana 4:2 pozwoliła nam nieco podreperować wynik.
Ostatni akcent meczu należał z kolei do niesamowitego Andersa Thomsena. Po dwóch wcześniejszych zerach Duńczyk wrócił na właściwe tory. Choć start mu nie wyszedł, napędził się po szerokiej, zewnętrznej części toru i z ogromną prędkością minął całą toruńską stawkę, pieczętując remis 3:3 w piętnastym biegu i ustalając końcowy wynik na 52:38 dla PRES Grupy Deweloperskiej Toruń.
Wyjeżdżamy z Torunia bez punktów. Trudno jednak myśleć o zwycięstwie na torze mistrza Polski, gdy zawodzi młodzież.
PRES Grupa Deweloperska Toruń – Gezet Stal Gorzów 52:38
PRES Grupa Deweloperska Toruń:
9. Patryk Dudek 10+1 (1,1′,3,3,2)
10. Robert Lambert 10+3 (3,2,2′,2′,1′)
11. Norick Bloedorn 5+2 (0,2′,2,1′)
12. Mikkel Michelsen 8+2 (2,3,1′,2′,0)
13. Emil Sajfutdinow 12+1 (1′,3,3,3,2)
14. Mikołaj Duchiński 2+1 (2′,0,0)
15. Antoni Kawczyński 5 (3,0,2)
16. Bartosz Derek ns.
Gezet Stal Gorzów:
1. Jack Holder 9+1 (2′,2,1,1,3)
2. Marcel Szymko ns. (-,-,-,-)
3. Paweł Przedpełski 7 (3,1,2,1,0)
4. Oskar Chatłas ns. (-,-,-,-)
5. Anders Thomsen 12 (3,3,3,0,0,3)
6. Oskar Paluch 3+2 (1,1′,1′,0)
7. Adam Bednar 2 (d,2,0,0,0)
8. Mathias Pollestad 5+1 (0,1′,0,3,1)
Bieg po biegu:
1. Przedpełski, Holder, Dudek, Bloedorn 1:5
2. Kawczyński, Duchiński, Paluch, Bednar (d4) 5:1 (6:6)
3. Thomsen, Michelsen, Sajfutdinow, Pollestad 3:3 (9:9)
4. Lambert, Bednar, Paluch, Duchiński 3:3 (12:12)
5. Michelsen, Bloedorn, Przedpełski, Bednar 5:1 (17:13)
6. Sajfutdinow, Holder, Pollestad, Kawczyński 3:3 (20:16)
7. Thomsen, Lambert, Dudek, Bednar 3:3 (23:19)
8. Sajfutdinow, Przedpełski, Paluch, Duchiński 3:3 (26:22)
9. Dudek, Lambert, Holder, Pollestad 5:1 (31:23)
10. Thomsen, Bloedorn, Michelsen, Paluch 3:3 (34:26)
11. Dudek, Michelsen, Holder, Thomsen 5:1 (39:27)
12. Pollestad, Kawczyński, Bloedorn, Bednar 3:3 (42:30)
13. Sajfutdinow, Lambert, Przedpełski, Thomsen 5:1 (47:31)
14. Holder, Dudek, Pollestad, Michelsen 2:4 (49:35)
15. Thomsen, Sajfutdinow, Lambert, Przedpełski 3:3 (52:38)
Pozostałe spotkania 7. kolejki:
Krono-Plast Włókniarz Częstochowa – Betard Sparta Wrocław 42:48
Orlen Oil Motor Lublin – BayerSystem GKM Grudziądz 44:46
Stelmet Falubaz Zielona Góra – Fogo Unia Leszno 38:52
Tabela:























