Wotum zaufania i absolutorium dla prezydenta Jacka Wójcickiego, wniosek o wygaszenie mandatu szefa klubu KO oraz odwołanie wiceprzewodniczącej rady – to był wyjątkowo burzliwy dzień w gorzowskim samorządzie. Podczas wtorkowej sesji emocje w sali koncertowej Miejskiego Centrum Kultury sięgały zenitu.
Prezydent Jacek Wójcicki z absolutorium, opozycja krytykuje
Jednym z głównych, corocznych punktów majowych obrad było podsumowanie wykonania budżetu oraz debata nad raportem o stanie miasta. Prezydent Gorzowa Jacek Wójcicki otrzymał od radnych zarówno wotum zaufania, jak i absolutorium.
Włodarz miasta nie krył zadowolenia z obranego kierunku rozwoju Gorzowa: – Ta konsekwentna praca daje efekty. Bardzo dużo w ostatnim roku udało się zrobić. Cieszę się z tego, że te inwestycje strategiczne dla Polski mają miejsce w Gorzowie. To wszystko da Gorzowowi ogromną trampolinę i myślę, że w najbliższych latach będziemy widzieć tego skutki.
Zupełnie inaczej sytuację gospodarczą miasta ocenia jednak opozycja. Krytyczny głos w imieniu Prawa i Sprawiedliwości zabrał radny Jarosław Porwich, który zarzucił prezydentowi brak autorskiej wizji i opieranie się jedynie na kontynuacji wcześniejszych rządowych dotacji: – Tak naprawdę nie ma żadnych ambitnych, konkretnych projektów. Te, które są realizowane, to dzięki środkom, które zostały przyznane przez rząd Prawa i Sprawiedliwości – to jest kontynuacja. Nie ma nic nowego. Z budżetu państwa miasto pozyskało, otrzymało niespełna 6 milionów złotych, konkretnie 5,5. Za naszych czasów to były setki milionów złotych, chociażby na rozwój strefy przy ulicy Mironickiej, gdzie powstanie fabryka rakiet.
Wniosek o wygaszenie mandatu Ireneusza Macieja Zmory
Choć debata budżetowa zawsze niesie ze sobą duże emocje, tym razem uwaga opinii publicznej szybko przeniosła się na kwestie personalne. Na samym początku obrad radni klubu PiS złożyli nagły wniosek o wygaszenie mandatu Ireneusza Macieja Zmory, przewodniczącego klubu Koalicji Obywatelskiej.
Jarosław Porwich (PiS) wyjaśnił powody, dla których jego klub domaga się usunięcia radnego z rady: – Mandat jest wygaszany w szczególności w dwóch przypadkach. Pierwszy to jest miejsce zamieszkania. Natomiast druga sprawa, niemniej ważna, to fakt, że jest zakaz prowadzenia działalności gospodarczej na mieniu miasta. Taką działalność radny Zmora prowadził przed objęciem mandatu. Miał trzy miesiące, żeby zawiesić tę działalność. Nie zawiesił.
W odpowiedzi na te oskarżenia i narastające kontrowersje, Ireneusz Maciej Zmora zdecydował się na złożenie oświadczenia o zawieszeniu swojego członkostwa w klubie Koalicji Obywatelskiej, chcąc w ten sposób odciążyć wizerunkowo swoich politycznych partnerów.
Anna Kozak odwołana z funkcji wiceprzewodniczącej
Kolejnym punktem zwrotnym sesji było odwołanie Anny Kozak z funkcji wiceprzewodniczącej Rady Miasta. Głosowanie to nastąpiło niedługo po tym, jak radna zdecydowała się na opuszczenie klubu Koalicji Obywatelskiej i ogłosiła, że od teraz będzie działać jako radna niezależna.
Sama zainteresowana w swoim wystąpieniu wprost powiązała decyzję radnych ze swoją polityczną niezależnością: – Mandaty, stanowiska i tytuły mogą zostać odebrane. Jednak nie można odebrać człowiekowi uczciwości, determinacji oraz odwagi do mówienia prawdy. Do Rady Miasta przyszłam po to, aby reprezentować Was – mieszkańców. Nie układy, nie interesy polityczne czy partyjne zależności. Być może właśnie dlatego dzisiaj znajduję się w tej sytuacji. Trudno tego nie zauważyć, że dzieje się to dokładnie w tym momencie, w którym podjęłam decyzję o opuszczeniu klubu i rozpoczęciu działalności jako radna niezależna.
Wtorkowe obradowania pokazały, że tymczasowa sala sesyjna w MCK (stała sala wciąż znajduje się w remoncie) była świadkiem głębokich podziałów politycznych, które najprawdopodobniej zaważą na układzie sił i temperaturze kolejnych spotkań gorzowskich radnych.























