Kiedyś były tu tylko dwa skromne boiska i grupa zapaleńców, dziś to jeden z największych i najprężniej działających ośrodków siatkówki plażowej w całym województwie lubuskim. Kompleks sportowo-reakreacyjny przy ul. Czereśniowej w Gorzowie czeka kolejny, spektakularny krok naprzód. Dzięki determinacji Wojciecha Łazowskiego, wsparciu radnego Grzegorza Ignatowicza oraz miejskim środkom w wysokości 100 tysięcy złotych, ostatnia wolna przestrzeń na terenie KS „Kukuła” zamieni się w nowoczesną strefę sportową. Powstaną trzy nowe boiska, w tym specjalna strefa dla najmłodszych.
Wszystko zaczęło się od pasji
Historia tego miejsca to przede wszystkim opowieść o tym, jak wielka pasja jednostki potrafi poruszyć całą społeczność. Przez wiele lat przy ul. Czereśniowej fani „plażówki” mieli do dyspozycji zaledwie dwa boiska. Cała infrastruktura, która z czasem zaczęła tu wyrastać, to zasługa Wojciecha Łazowskiego – członka zarządu KS Kukuła. To on osobiście „wychodził” pierwsze decyzje w urzędach i przekonał gorzowskich przedsiębiorców, że warto zainwestować w piaszczyste boiska.
Z sezonu na sezon letnie turnieje przyciągały coraz więcej chętnych. Sukces okazał się jednak wyzwaniem logistycznym – dwa boiska przestały wystarczać. Zawodnicy spędzali długie godziny na czekaniu na swoją kolej, a rozgrywki ciągnęły się w nieskończoność. Stało się jasne, że bez radykalnych zmian rozwój siatkówki plażowej w tym miejscu zostanie wyhamowany.
Kamienie milowe: Rok 2020 i kontenerowy przełom w 2024
Pierwszy, potężny impuls do zmian przyszedł w 2020 roku. To wtedy miała miejsce największa w dotychczasowej historii rozbudowa, w ramach której na obiekcie pojawiły się nowe boiska oraz profesjonalne sztuczne oświetlenie (reflektory). Dzięki temu mecze i treningi mogły być rozgrywane również po zmroku, co diametralnie podniosło atrakcyjność i elastyczność całego kompleksu.
Kolejny przełom nastąpił w czerwcu 2024 roku. Klub Sportowy Kukuła pozyskał z budżetu miasta 204 tysiące złotych na rozbudowę infrastruktury sportowo-rekreacyjnej. Wojciech Łazowski zapowiadał wówczas zagospodarowanie zarośniętego trawą terenu w górnej części kompleksu oraz postawienie w pełni wyposażonego kontenera o wymiarach 7×5 metra, mającego poprawić zaplecze socjalne i organizacyjne podczas wielkich imprez. Słowa dotrzymał. Istniejące boisko zostało przesunięte, a po dosypaniu ton piasku w jego sąsiedztwie powstały dwa pełnowartościowe pola do gry.
W efekcie tych prac kompleks przy ul. Czereśniowej osiągnął imponujący stan: sześć dużych, pełnowymiarowych boisk (w tym jedno oświetlone) oraz jedno dedykowane dzieciom.
Ostatni wolny skrawek ziemi. Nadchodzą trzy nowe boiska!
Choć Wojciech Łazowski od dłuższego czasu wspominał o przejściu na zasłużoną emeryturę, sportowa krew nie pozwala mu odpocząć. Przed nami realizacja kolejnego ambitnego planu – zagospodarowania ostatniej wolnej przestrzeni, która do tej pory była nieużytkiem porośniętym rzadką trawą (co idealnie obrazują zdjęcia z drona).

Przy silnym wsparciu gorzowskiego radnego Grzegorza Ignatowicza, w Urzędzie Miasta udało się zabezpieczyć kolejne 100 tysięcy złotych na dokończenie siatkarskiego dzieła. – Wybudujemy trzy dodatkowe boiska. Jedno duże i dwa małe. W sumie będziemy mieli tutaj siedem dużych boisk i trzy małe – zapowiada z dumą Wojciech Łazowski.
Zatwierdzony plan sytuacyjny inwestycji precyzyjnie określa rozmach prac. Nowa strefa o powierzchni 472 mkw. i obwodzie obrzeży wynoszącym około 68 metrów bieżących pomieści:
– Jedno duże boisko o wymiarach 16 x 8 metrów (spełniające oficjalne wymogi siatkówki plażowej),
– Dwa mniejsze boiska treningowo-dziecięce o wymiarach 10 x 5 metrów każde.

Inwestycja wymagać będzie potężnych prac ziemnych i logistycznych. Aby stworzyć idealne warunki do gry, na obiekt wjedzie około 16 ciężkich wywrotek (20-tonowych), które dostarczą łącznie aż 320 ton specjalistycznego piasku. Wokół linii boisk zainstalowane zostaną także profesjonalne słupy montażowe do siatek.

Więcej niż sport – tu bije serce Gorzowa
Dziś Czereśniowa to drugi największy tego typu ośrodek w województwie lubuskim. W sezonie letnim tętni życiem od rana do późnego wieczora. Trenują tu uczniowie gorzowskich szkół, profesjonalni siatkarze halowi szukający formy w okresie bez rozgrywek, a przede wszystkim – setki amatorów.
O skali zjawiska najlepiej świadczą liczby. W miniony weekend, podczas inauguracji XXVI edycji kultowego Grand Prix, na piasku rywalizowało aż 45 zespołów!
Wokół „Kukuły” przez lata narodziła się unikalna, wierna społeczność. Dla wielu gorzowian to miejsce kultowe – to tutaj w blasku słońca zawiązywały się wieloletnie przyjaźnie, a nawet małżeństwa. Dzisiaj ci sami ludzie, którzy latami grali tu w siatkówkę, przyprowadzają na Czereśniową swoje dzieci, organizując im na sportowo urodziny. Dzięki nowej rozbudowie i stworzeniu dodatkowych małych boisk, ta wielopokoleniowa, siatkarska rodzina zyska jeszcze lepsze warunki do integracji i sportowego rozwoju. Zakończenie prac sprawi, że Gorzów umocni swoją pozycję na mapie polskiego sportu plażowego.



















