Gorzów, to obecnie (po dołączeniu gmin do Zielonej Góry) drugie co do wielkości miasto województwa lubuskiego – według najnowszych danych urzędowych ma około 103 tys. zameldowanych mieszkańców. Mimo to na ulicach widać znacznie więcej ludzi, a nowe inwestycje mieszkaniowe szybko znajdują kupców, czy najemców. Skąd ta rozbieżność między oficjalnymi rejestrami a rzeczywistą liczbą osób mieszkających w mieście?
Liczby oficjalne kontra rzeczywistość
Według danych na koniec 2025 roku w Gorzowie zameldowanych na stałe jest 103.353 osób, a wraz z osobami zameldowanymi tymczasowo łączna liczba to 106.561 mieszkańców. To liczby urzędowe, które pojawiają się w statystykach i analizach demograficznych, ale wielu mieszkańców nie znajduje tu odzwierciedlenia.
Tymczasem źródła statystyczne, np. dane GUS z 2024 roku, wskazują, że miasto liczyło ponad 114.000 mieszkańców – ale nie wszyscy byli formalnie zameldowani w Gorzowie.
„Niewidzialni” mieszkańcy – kto to jest?
Eksperci i urzędnicy wskazują, że realna liczba osób mieszkających w Gorzowie może być kilkanaście tysięcy większa niż liczba osób w rejestrach meldunkowych.
Przyczyny tego zjawiska są różne. Brak obowiązku egzekwowania meldunku: Polska formalnie wymaga zgłoszenia meldunku po 30 dniach pobytu, ale w praktyce przepisy są rzadko kontrolowane. Nowi mieszkańcy, szczególnie najemcy: Osoby wynajmujące mieszkania, często młodzi pracownicy, studenci czy migranci, nie aktualizują swoich danych, bo nie widzą w tym praktycznych korzyści. Migracje zagraniczne: Część cudzoziemców mieszka i pracuje w Gorzowie bez formalnego zameldowania.
Skutki niedoszacowania populacji
Taka sytuacja ma realne konsekwencje dla planowania miejskiego i budżetu. Statystyki oparte na meldunkach wpływają na decyzje dotyczące: liczby miejsc w szkołach i przedszkolach, planowania transportu publicznego, gospodarki odpadami i usług komunalnych, inwestycji mieszkaniowych i socjalnych.
Jeśli miasto „oficjalnie” ma mniej mieszkańców, może to zniekształcać potrzeby infrastrukturalne i finansowanie usług lokalnych.
Czy meldunek się starzeje?
Dla wielu mieszkańców formalność ta stała się nieistotna – młodzi ludzie przeprowadzają się częściej, pracują hybrydowo, wynajmują mieszkania lub prowadzą mobilny tryb życia, przez co nie aktualizują meldunku, choć faktycznie mieszkają w Gorzowie.
To rodzi paradoks: miasto wygląda na „kurczące się” w dokumentach, podczas gdy w praktyce funkcjonuje jak większy organizm społeczny i gospodarczy.























