Zostań naszym partnerem

Uruchomimy specjalny program współpracy dla biznesu!

― reklama ―

spot_img
spot_img
spot_img
spot_img
spot_img
spot_img
spot_img
spot_img
Strona głównaRozrywkaJarosław Brussa o projekcie „10 Tenorów” - o pasji, potędze głosu i...

Jarosław Brussa o projekcie „10 Tenorów” – o pasji, potędze głosu i magii spotkania z publicznością

spot_img
spot_img

Już 6 listopada w Filharmonii Gorzowskiej wyjątkowy koncert – „10 Tenorów”. Na to wydarzenie zostały ostatnie bilety.

– Redakcja Gorzów News: Jak narodził się pomysł na projekt „10 Tenorów” i co było jego inspiracją?
– Jarosław Brussa: Pomysł na „10 Tenorów” dojrzewał we mnie przez wiele lat. Zawsze fascynowało mnie zestawienie kilku mocnych głosów na jednej scenie – ta potęga brzmienia, ale też emocji, które wypełniają całą salę. W Polsce brakowało wtedy formatu, który łączyłby klasę opery z nowoczesnym widowiskiem estradowym. Chciałem stworzyć coś, co nie będzie tylko koncertem dla koneserów, lecz wydarzeniem, które poruszy zarówno melomanów, jak i tych, którzy po raz pierwszy przychodzą na muzykę klasyczną. Tak powstała idea – dziesięciu tenorów, dziesięć osobowości i jeden wspólny głos.

– Na stronie piszecie, że skład tenorów nie jest stały – jak wygląda proces doboru artystów do konkretnych koncertów i jakie kryteria decydują o zmianach?
– To właśnie jedna z tajemnic sukcesu projektu. Każdy koncert „10 Tenorów” jest trochę jak premiera filmu z nową obsadą – ci sami bohaterowie, ale w innych konfiguracjach, co daje nowe emocje. Dobieramy artystów nie tylko po głosie, ale i po osobowości – bo scena wymaga charakteru. Współpracujemy z tenorami z Polski, Włoch, Ukrainy, Hiszpanii, Gruzji i Argentyny, a każda taka mieszanka narodowości wnosi inną energię. Zmienność jest siłą tej produkcji – dzięki niej każdy koncert jest inny, żywy, nieprzewidywalny.

– Trasa „Potęga w Dziesiątce” ma bardzo szeroki repertuar – od opery po przeboje pop, filmowe i narodowe. Jak dobieracie utwory, by zachować spójność artystyczną show?
– Dobór repertuaru to jedno z naszych ulubionych wyzwań. Każdy koncert budujemy jak film – z emocjonalnymi punktami zwrotnymi, momentami ciszy i eksplozji dźwięku. Ale czasem oddajemy też głos naszym fanom.
Przykładem była trasa „Dla Ciebie Mamo”, podczas której zaprosiliśmy publiczność do współtworzenia programu – mogli przesyłać propozycje utworów, które miały dla nich szczególne znaczenie. Niektóre z tych piosenek trafiły na stałe do repertuaru. Głos naszych widzów jest dla nas bardzo cenny. Słuchamy, pytamy i reagujemy – bo wierzymy, że to właśnie oni są najlepszym barometrem emocji.

– Każdy koncert trwa około trzech godzin i angażuje ponad 50 osób na scenie. Jakie są największe wyzwania logistyczne i artystyczne podczas realizacji tak rozbudowanego widowiska?
– To ogromna produkcja – orkiestra, soliści, balet, technika, światło, dźwięk, logistyka transportu i noclegów. Ale kulisy tego projektu to także praca biura, marketingu i całego zespołu Agencji Brussa.
Dbamy nie tylko o jakość artystyczną, ale też o to, by jak najwięcej osób mogło dowiedzieć się o koncertach i zarezerwować bilety z wyprzedzeniem. Za tym stoją dziesiątki kampanii reklamowych, setki rozmów z domami kultury, mediami, a także nasz wyjątkowy zespół opiekunów widzów, którzy pomagają grupom dobrać najlepsze miejsca – tak, by przyjaciele czy rodziny mogli siedzieć obok siebie.
Wszystko ma znaczenie – od pierwszej nuty po ostatni telefon rezerwacyjny. Ale robimy to już ponad 25 lat, więc mało co potrafi nas zaskoczyć. Choć przy takiej skali zawsze może zdarzyć się coś nieprzewidzianego – i na to też jesteśmy gotowi.

– Czy może Pan opowiedzieć o jakimś szczególnym momencie lub anegdocie ze sceny – coś, co było wyjątkowe i zostało zapamiętane przez artystów lub publiczność?
– Pamiętam koncert, podczas którego w trakcie arii „Nessun Dorma” nagle zgasło światło. Zamiast przerwać – tenorzy zaśpiewali dalej, a publiczność rozświetliła salę światłem swoich telefonów. To był absolutny teatr emocji – coś, czego nie da się zaplanować.
Te chwile pokazują, że magia sceny rodzi się w autentyczności. Nie w perfekcji, ale w prawdzie, którą artysta dzieli się z ludźmi.

– Jakie znaczenie ma dla Was kontakt z publicznością i w jaki sposób próbujecie budować emocjonalną więź ze słuchaczami podczas koncertu?
Kontakt z publicznością to serce całego projektu. To nie jest relacja artysta-widz. To wspólne przeżycie. Zawsze powtarzam naszym tenorom: nie śpiewacie do publiczności – śpiewacie dla niej i z nią.
Po każdym koncercie jest czas na rozmowy, zdjęcia, autografy. Fani wiedzą, że mogą podejść, porozmawiać, zadać pytanie. Ta więź nie kończy się wraz z ostatnim bisem – ona trwa. Może dlatego właśnie „10 Tenorów” to nie tylko koncert, ale emocjonalna podróż, która zostaje z nami wszystkimi na długo.

Filharmonia Gorzowska
ul. Dziewięciu Muz 10
6 listopada 2025 roku, godz. 19:00
Oficjalna strona projektu 10 Tenorów
Bilety do nabycia tutaj i tutaj!

spot_img
spot_img
spot_img
spot_img

1 KOMENTARZ

1 1 głosuj
Ocena artykułu
Subskrybuj
Powiadom o
guest
1 Komentarz
Najstarsze
Najnowsza Najczęściej głosowano
Informacje zwrotne w treści
Wyświetl wszystkie komentarze
IRENA _JULIA
IRENA _JULIA
4 miesięcy temu

„ZEBY SIE MOGLO ZDARZYC – TRZEBA MARZYC „