W Tłusty Czwartek w siedzibie gorzowskiej Stali odbyło się śniadanie prasowe z udziałem nowego trenera Piotra Palucha oraz zarządu klubu, podczas którego omówiono najważniejsze kwestie związane z przygotowaniami do sezonu 2026 w PGE Ekstralidze. Spotkanie było nie tylko chwilą integracji i symbolicznego rozprawienia się z tłustymi smakołykami, ale przede wszystkim pretekstem do rzeczowej rozmowy o planach, wyzwaniach i nastrojach panujących w żółto-niebieskim środowisku.
Nowy trener i jego wizja drużyny
Głównym bohaterem spotkania był nowy sternik pierwszej drużyny – Piotr Paluch, legenda gorzowskiego żużla, który po niemal jedenastu latach wraca na ławkę trenerską Stali Gorzów. Jak przyznał, decyzja o objęciu funkcji trenera nie była łatwa, ale czuje się zmotywowany, by podjąć to wyzwanie i próbować wyprowadzić drużynę ku lepszym wynikom. Paluch podkreślił, że realnym celem klubu jest miejsce w środku tabeli, a każde wyższe lokaty będą pozytywną niespodzianką. Poinformował również o pracy nad formacjami – zarówno seniorską, jak i juniorską – w oparciu o analizę potencjału poszczególnych zawodników.
Szkoleniowiec przedstawił także, jak widzi rozmieszczenie swoich podopiecznych w sezonie. Wspomniał o tym, że formacja U24 będzie tworzona m.in. z Oskara Palucha oraz Huberta Jabłońskiego, natomiast pozostałych młodych żużlowców – takich jak Oskar Chatłas, Igor Kordun czy Kewin Nycz – chce traktować na równych zasadach, dając im szansę pokazania się w lidze zgodnie z indywidualnymi umiejętnościami.
Żadnej taryfy ulgowej – nawet dla syna trenera
Jednym z najczęściej poruszanych tematów była rola syna Piotra Palucha, Oskara Palucha, w zespole. Nic dziwnego – pojawienie się ojca młodzieżowca w roli trenera wzbudziło spore emocje i dyskusje wśród kibiców i mediów. Trener rozwiał jednak wszelkie wątpliwości: Oskar nie będzie traktowany priorytetowo, a wszelkie decyzje dotyczące jego startów i miejsca w składzie będą oparte wyłącznie na formie sportowej. Wprost przyznał, że czasem może być nawet troszkę trudniej, bo syn musi udowodnić swoją wartość bez protekcji. To jasne przesłanie do całego zespołu – że walka o miejsce w składzie i każdy bieg muszą wynikać z potencjału sportowego, a nie nazwiska czy więzi rodzinnych.
Trener Paluch podkreślił, że Oskar będzie realizował swoją ścieżkę kariery w oparciu o własne przygotowanie, własnego mechanika i mentora, a on sam skupi się przede wszystkim na prowadzeniu całej drużyny. Dla młodego zawodnika to nie tylko szansa, ale też duże wyzwanie, które – jak zaznaczył trener – może go wzmocnić, jeżeli podejdzie do tego bez kompleksów i z pełnym profesjonalizmem.
Kontekst sportowy i organizacyjny
Spotkanie nie ograniczyło się jedynie do tematów personalnych. Przedstawiciele klubu przypomnieli również o wyzwaniach, jakie stoją przed Stalą Gorzów w kontekście stabilności finansowej i organizacyjnej. Klub w ostatnim czasie musiał zmierzyć się z kwestiami licencyjnymi, które wymagały dopięcia budżetu i spełnienia wymogów dotyczących udziału w rozgrywkach PGE Ekstraligi.
Działacze podkreślili, że cały klub skupia się na budowaniu struktury, która pozwoli Stali Gorzów nie tylko utrzymywać się w lidze, ale również myśleć o wyższych celach w dłuższej perspektywie. Podkreślono tu znaczenie młodych zawodników, pracy szkoleniowej oraz stabilizacji finansowej, która daje szansę na spokojne planowanie sezonu.
Plany przed sezonem i nowe inicjatywy
W rozmowach padły także plany dotyczące życia klubowego poza bezpośrednią rywalizacją. Stal Gorzów zamierza kontynuować działania promocyjne, w tym organizację spotkań z kibicami, prezentację drużyny i wspólne inicjatywy, które mają zacieśniać więź między klubem a społecznością Gorzowa i regionu. Podkreślono również, że sezon 2026 to szansa na powrót do klasycznych, gorących derbów i widowiskowych meczów, które przyciągają tłumy na stadion im. Edwarda Jancarza.























